Polak idzie pod prąd ws. sędziego meczu ze Szwecją. "Kieruję się rozumem"
Slavko Vincić okazał się jednym z największych antybohaterów finału baraży Szwecja - Polska. Przynajmniej w oczach polskich kibiców. Słoweńskiemu sędziemu zarzuca się co najmniej kilka poważnych błędów, w tym takie, które przesądziły o końcowym wyniku (3:2). Z tej narracji wyłamał się jednak były polski arbiter Adam Lyczmański. - W kluczowych sytuacjach sędzia się nie pomylił - przekonywał.