Kolejny reprezentant Polski mógł trafić do Widzewa. Był gotów poświęcić LM
- Pomogło nam, że nikt nie miał wobec nas żadnych oczekiwań. Przeciwnie, wszyscy skazywali nas na wysokie porażki. My też nie narzucaliśmy sobie zbędnej presji. I to było dobre podejście - opowiada bramkarz reprezentacji Polski Mateusz Kochalski, który jesienią z azerskim Karabachem sprawił dużą niespodziankę w Lidze Mistrzów.