Trzy miesiące do mundialu, a Amerykanie już boją się katastrofy
Na mniej niż sto dni przed piłkarskimi mistrzostwami świata Amerykanie zaczynają się zastanawiać: po co nam to było? Dociera do nich fakt, że FIFA zrobiła z nich największą w historii dojną krowę. Uświadamiają sobie, że to nie oni zarobią na imprezie, którą organizują, a piłkarska centrala położyła łapę nawet na przystadionowych parkingach.