Boruc stawiał sprawę jasno. I wtedy stało się to
Jakub Kosecki i Artur Boruc nigdy nie zagrali razem w Legii, ale były reprezentant Polski kilka razy zdążył zajść za skórę charakternemu bramkarzowi i wyprowadzić go z równowagi. O jednej z takich sytuacji ze słynnym golkiperem w roli głównej "Kosa" opowiedział w programie "To jest Sport.pl".