Świątek wyszła i wypaliła po meczu z Kalinską. "To było brzydkie"
- To ekscytujące grać znów w czwartej rundzie. Mam nadzieję, że nie będziecie dla mnie zbyt brutalni - śmiała się Iga Świątek po meczu z Anną Kalińską. W taki sposób zwróciła się do lokalnej publiczności, ponieważ wkrótce czeka ją mecz z ich rodaczką. A co działo się w sobotę? Polka opowiedziała nieco o meczu z Rosjanką, a także ujawniła, jak wygląda jej idealny dzień.