Trener tak podsumował to, co zrobiła Świątek z Rosjanką. "Panika, amok"
"No czego tu więcej chcieć?" - pytał były trener Igi Świątek, komentując jej mecz z Anną Kalinską w trzeciej rundzie Australian Open. To było po kapitalnym pierwszym secie, którego Polka wygrała 6:1. - Nie wiem, co się stało - mówiła kompletnie zdezorientowana Iga po następnym secie, przegranym 1:6. "Panika" - orzekł wtedy krótko komentator. Na szczęście koniec końców Świątek się pozbierała i wygrała mecz 6:1, 1:6, 6:1.