Ten mecz przejdzie do historii Australian Open! Było 0:6, 2:5 i stało się to
Czy można przegrywać już 0:6, 2:5, bronić serwisu rywalki, a ostatecznie i tak wygrać mecz? Okazuje się, że można. Udowodniła to Laura Siegemund, która trzeciego dnia Australian Open napisała niebywałą wręcz historię. Choć porażka w starciu z Ludmiłą Samsonową dosłownie wisiała na włosku, Niemka przeprowadziła spektakularny comeback. Wygrała 0:6, 7:5, 6:4 i pozostała w turnieju.