Artur Boruc długo unikał mediów. "Dopóki w życiu wychodzi, to pompuje ego. Ale kryzys wszystko zmienia"
- Po tym, jak skończyła się moja piłkarska kariera, okazało się, że "nie umiem w życie". Przez 25 lat robiono za mnie wszystko, każdy chciał mi pomóc, byłem dopieszczany. I nagle ta bańka pęka. Na początku miałem kłopot z prozaicznymi rzeczami, jak wyrzucenie śmieci. To pchało mnie w coraz ciemniejsze zakamarki życia - mówi w podcaście "A pamiętasz jak?" Artur Boruc.