Mecz Magdaleny Fręch z Anną Blinkową z pewnością skutecznie rozbudził wszystkich polskich kibiców, którzy zarwali noc, by obejrzeć zmagania łodzianki w drugiej rundzie Australian Open. Z rok młodszą rywalką zafundowały wszystkim ogromne emocje, a niesamowite wstanie z kolan pozwoliło 27-latce awansować do kolejnej fazy turnieju. Po meczu mówi się jednak nie tylko o wyniku, ale też o zachowaniu pokonanej Rosjanki.