Policja szukała przez rok. Śledztwo utknęło, choć dowód leży w magazynie
W sierpniu mediami wstrząsnęła informacja o kradzionym silniku znalezionym w boksie Patryka Dudka. Policja szukała tego silnika przez rok. Kradzież zgłosił Krzysztof Lewandowski, kolega Dudka z drużyny For Nature Solutions Apatora Toruń. Tata Dudka tłumaczył, że silnik pożyczyli na kilka spotkań i nie wiedzieli, skąd pochodzi. Policja od trzech miesięcy trzyma silnik w magazynie i też tego nie wie.