Jeremy Clarkson wywołał skandal. Niewinny żart, który nie spodobał się ekipie F1
Alpine publicznie wsparło Franco Colapinto po żarcie Jeremy'ego Clarksona w transmisji Sky Sports. Były prowadzący "Top Gear" zasugerował, że argentyński kierowca otrzymał karę przesunięcia na polach startowych "za to, że jest Argentyńczykiem".