Mieli być planem zdjęciowym. Debiutują w Lidze Mistrzów
Serie D, brak własnego ośrodka i ledwie kilkuset kibiców na trybunach. W ten sposób jeszcze nie tak dawno temu wyglądała rzeczywistość Como. W czwartek ten sam klub zadebiutuje w najbardziej prestiżowych rozgrywkach Europy.