Wystarczyło, że "Lewy" wstał z ławki. "Reakcja mówi wszystko" [OPINIA]
Robert Lewandowski pierwszą godzinę meczu z New York Red Bulls (1:1) przesiedział na ławce, a mimo to był głównym bohaterem spotkania. Wywołał wrzawę na trybunach, zanim postawił stopę na murawie. Nowy Jork przyjął go jak gwiazdę rocka.