Ogień szaleje tuż za rogiem. Spójrzcie, co zrobił ten wolontariusz. "To senior, taka przylepa"
Podczas gdy setki strażaków walczą z płonącymi lasami Nadleśnictwa Józefów, wolontariusz Jan Pyszniak przeprowadził cichą akcję ratunkową. Gdy gęsty dym zaczął zagrażać zwierzętom w przytulisku, mężczyzna zorganizował ich wywóz w bezpieczne miejsca. Na pytanie, co robi z psem w lesie w środku akcji, skromny bohater ogłosił: — Właśnie schronisko ewakuujemy. Zabieramy pieski.