Rower elektryczny bez kupowania nowego roweru? Chętnie bym przetestowała, gdyby nie cena
Rowerzyści długo lubili dzielić świat na dwa obozy. Po jednej stronie normalne rowery, mięśnie, pot na plecach i satysfakcja, że podjazd został pokonany bez dopingu z baterii. Po drugiej e-bike’i, często cięższe, droższe i wizualnie na tyle wyraźne, że od razu wiadomo, kto jedzie z elektrycznym wsparciem. Ten podział jednak coraz słabiej pasuje do tego, […]
Rower elektryczny bez kupowania nowego roweru? Chętnie bym przetestowała, gdyby nie cena