Nagle dostał ataku 50 metrów nad ziemią. Ruszyli po niego z linami
Kilka chwil i jeden zły moment wystarczyły, by wysoko nad ziemią zaczął się dramat. Na szczycie budowanej wieży w Warszawie utknął pracownik, który prawdopodobnie dostał ataku epilepsji i nie był w stanie samodzielnie zejść na dół. Żeby bezpiecznie sprowadzić go na dół, strażacy musieli użyć lin.