O tym Polaku mówią chilijskie media. Zrobił to, zwiedzając "ósmy cud świata"
Najpierw tylko dym z papierosa. Potem krzyk. A chwilę później telefon poleciał w powietrze. W jednym z najpiękniejszych miejsc świata doszło do scen, w które trudno uwierzyć. W Parku Narodowym Torres del Paine w Chile polski turysta zaatakował pracownicę, gdy zwróciła mu uwagę, że pali w miejscu, gdzie jest to surowo zakazane.