Skandal w Sanoku. Urzędnik miał nadzorować… własne budowy
Miał pilnować przepisów i kontrolować budowy. Według śledczych robił coś jeszcze. Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego z Sanoka (woj. podkarpackie) pracował przy inwestycjach, które jednocześnie nadzorował. Prokuratura podejrzewa, że przymykał oko na nieprawidłowości i roztaczał nad nimi parasol ochronny. Policja zatrzymała 49-latka. — Sprawa jest rozwojowa — mówi "Faktowi" rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krośnie.