Ukryta kamera u studentek, nagrania zbierał przez 10 lat. "Straciłam wszelkie zaufanie do mężczyzn"
Szokujące odkrycie w mieszkaniu wynajmowanym studentkom. W łazience znaleziono ukrytą kamerę, która przez lata potajemnie nagrywała młode kobiety korzystające z prysznica i toalety. Jak ustaliła prokuratura, za wszystkim miał stać doradca studencki z uniwersytetu we Fryburgu. Sprawa trafiła do sądu i ujawniła skalę nagrań, które gromadzono przez ponad dekadę. "Straciłam wszelkie zaufanie do mężczyzn" — zeznała w sądzie studentka, która znalazła kamerę.