Rozmawialiśmy z pielgrzymami, którzy wrócili ze strefy ognia. "Wierzyliśmy w Bożą Opatrzność"
Dla wielu z nich to miała być podróż życia. Podróż do Ziemi Świętej. Wiedzieli, że czekają ich niezwykłe przeżycia, ale nikt z nich nie mógł przypuszczać, że znajdą się w strefie ognia i przed eksplozjami będą musieli uciekać do schronów. Przez długie godziny drżeli tam o swoje życie. Bliskich prosili o modlitwy, by bezpiecznie mogli wrócić do domów. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze. Dziennikarze "Faktu" rozmawiali z pielgrzymami na lotnisku w Warszawie tuż po przylocie z Kairu. Przyznają...