Polski student jest w Dubaju. Opowiadał, co tam się dzieje. Nagle obok usłyszał wybuch
W sobotę, 28 lutego, pojawiły się pierwsze niepokojące informacje z Dubaju. Drony kamikadze zaczęły lecieć m.in. w stronę najwyższego budynku świata, czyli Burdż Chalifa. Donoszono o zniszczeniach w słynnym hotelu Burdż Al Arab. W tym rejonie jest wielu Polaków. Jedną z takich osób jest polski student Łukasz Paluch. W wywiadzie dla TVP Info opowiedział o tym, co tam się dzieje. — Ciężko powiedzieć o opanowanej sytuacji, kiedy z okien hotelu widzimy wystrzeliwane drony, które jeden za drugim leciały nad Dubaj.