"Bałam się go. Wyzywał i groził nożem”. Przerażająca relacja na procesie Łukasza Żaka
W sprawie dotyczącej Łukasza Żaka doszło do przełomu. Kluczowy świadek, Sara S., pojawiła się w sądzie i na początku rozprawy poprosiła, aby mężczyźni związani z wypadkiem na Trasie Łazienkowskiej opuścili salę. — Grożono mi. Boję się, że ktoś mnie zaatakuje albo zrobi mi coś poważniejszego — uzasadniła swoją prośbę. W trakcie przesłuchania zmieniła swoje wcześniejsze zeznania, tym razem pogrążając Żaka. — Uważam, że może być jakaś zemsta z jego strony — przyznała.