Adwokatka Sebastiana M. zabrała głos po oświadczeniu matki ofiary. "Słowa nienawiści"
Nie byli w stanie wydostać się z płonącego samochodu. Ich ciała, jak powiedzą później strażacy, "były pochylone", zwęglone. Ciało kierowcy było skierowane ku drzwiom, jakby chciał uciec. Sebastian M., który jest oskarżony o spowodowanie tragedii na A1, zauważa, że ofiary — trzyosobowa rodzina z Myszkowa (woj. śląskie) — zginęły nie z powodu wypadku, lecz pożaru. — Cierpimy, panie Sebastianie — powiedziała ze łzami w oczach i łamiącym się głosem matka ofiar, Małgorzata Duda. Do słów najbliższych Martyny (†37 l.)...