Od czterech lat listy wysypywały się ze skrzynki. "Mówili, że podróżuje". W mieszkaniu zmumifikowane zwłoki
Kilkunastopiętrowy blok w samym środku dużego poznańskiego osiedla. Kilkudziesięciu mieszkańców jednej klatki. Tymczasem nikt przez kilka lat nie zainteresował się, co się dzieje z mężczyzną z piętra siódmego. Choć ze skrzynki listy wręcz się wysypywały, choć nikt nie widział go od dawna. Tymczasem egzekucja komornicza ujawniła makabryczną prawdę — w mieszkaniu znaleziono zmumifikowane zwłoki 86-latka. "My się nie znaliśmy" — tłumaczą w rozmowie z "Faktem" mieszkańcy bloku, w którym doszło do dramatu.