Szok w 60. minucie. Tak trener Romy potraktował Ziółkowskiego
Jan Ziółkowski przez prawie cały okres swojej obecności na boisku był praktycznie bezbłędny. Udanie powstrzymywał napastnika jednego z czołowych zespołów Bundesligi. Należy chwalić Polaka, bo był niemalże nie do przejścia dla wściekle atakujących przeciwników. Mimo to zaliczył zaskakująco szybkie zejście z boiska. Jest jednak na to racjonalne wytłumaczenie.