Kilkadziesiąt minut walczyli o matkę i jej synka. 11-latek nie żyje. "Ojciec uratował dwoje dzieci"
Tragedia w Myjomicach pod Kępnem (woj. wielkopolskie). W pożarze domu jednorodzinnego zginęło 11-letnie dziecko. Reanimowana była również jego mama. — Kobiecie udało się przywrócić funkcje życiowe i trafiła do szpitala — mówi "Faktowi" st. kpt Paweł Michalski ze straży pożarnej w Kępnie. Według nieoficjalnych informacji, podczas akcji do budynku miał wtargnąć mężczyzna, który chciał ratować bliskich.