Pick-up staranował SOR i karetkę. To nie kierowca był winny
Chwile grozy przed wejściem na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Wejherowie (woj. pomorskie). Wieczorem, 7 stycznia, nocną ciszę przerwał nagły, potężny huk. Ludzie wybiegli na zewnątrz, niektórzy łapali się za głowy z niedowierzaniem. Zadaszony podjazd dla karetek staranował masywny pick-up. Zaskakujące? Za całe zamieszanie nie odpowiadał kierowca, lecz pasażerka i jej fatalny błąd.