Wrócił z Anglii, by zająć się chorą matką. Gdy spała, doszło do zbrodni
Dała mu życie. On odebrał je w sposób, którego nikt nie potrafi zrozumieć. Nawet on sam dziś rozkłada ręce i mówi: "Nie wiem, dlaczego to zrobiłem". A przecież 50-letni Robert M. wrócił do Polski, by po śmierci ojca zaopiekować się matką. Wystarczyły niespełna dwa miesiące, by sięgnął po młotek i zadał śmiertelne ciosy 73-letniej pani Eugenii. Kilka dni temu w Legnicy, na Dolnym Śląsku, zapadł wyrok. 50-latek został skazany na 20 lat więzienia.