Mąż Beaty Klimek ujawnia, co wydarzyło się przed jej zaginięciem. "Może tu jest klucz"
Od tajemniczego zaginięcia Beaty Klimek minęło już blisko pół roku, a po kobiecie wciąż nie ma śladu. Pod koniec marca br. śledczy po raz kolejny przeszukali posesję 47-latki i jej męża, ale — jak na razie — nie ma informacji, by te czynności przyniosły przełom w sprawie. Tymczasem, mąż pani Beaty postanowił podzielić się z "Faktem" zaskakującymi informacjami. Mężczyzna twierdzi, że niemiecki Urząd Rodzinny domagał się od jego żony zwrotu dużej sumy pieniędzy. — Chodziło o kwotę około 30 tys. zł.