"Zaczęłam błagać o kilka sekund. I stał się cud". Niezwykła audiencja u Jana Pawła II
Był rok 2004, gdy polskie Krystyny ze Stowarzyszenia im. Krystyny Bochenek pojechały na audiencję do papieża Jana Pawła II. Emocje sięgały zenitu, gdy grupa radosnych kobiet czekała na spotkanie z ojcem świętym w Watykanie. — Papież bardzo źle się czuł, powiedziano nam, że audiencji nie będzie. Wtedy zaczęłam błagać o kilka sekund. I stał się cud — wspomina Krystyna Garbas (69 l.) z Rydułtów.